Oszczędzanie na co dzień – oto kilka sprawdzonych pomysłów

W dobie „szybkich” kredytów, chwilówek posiadanie oszczędności, wydaje się archaizmem. Ponadto oszczędzanie kojarzy nam się zazwyczaj z wyrzeczeniami, odmawianiem sobie przyjemności. Wcale nie musi tak być! Wystarczy zmienić swoje nastawienie, zwrócić uwagę na kilka, wydawałoby się, mało znaczących aspektów, a domowe oszczędności z każdym miesiącem będą wzrastały. Jak oszczędzać i nie czuć przy tym, że odmawiamy sobie czegoś?

Zmień nastawienie!

Posiadanie oszczędności jest wielkim luksusem, który jest w zasięgu każdego człowieka. Pamiętaj, że dla jednej osoby będzie to kwota 1000 zł, dla innej 50 000 zł. Zanim przejdziemy do oszczędzania warto jest przemyśleć, jaką kwotę my sami  jesteśmy w stanie odkładać co miesiąc. Budżet domowy zazwyczaj u większości wygląda podobnie, tzn. schemat jego rozdysponowania.

Na koniec miesiąca stać nas jedynie na przysłowiowy chleb… Ale to nie przeszkadza w tym, by co miesiąc odkładać pewne sumy. Zauważ, że jest tak, iż ile byśmy nie mieli pieniędzy, to i tak wydamy je do następnej wypłaty. Najlepszym rozwiązaniem jest zatem rozplanowanie całego budżetu domowego w momencie kiedy otrzymamy wynagrodzenie.

Na pierwszym miejscu powinny być zawsze rachunki, kredyty, czyli te zobowiązania, których nie unikniemy. Warto w miarę możliwości (licząc się z tym, że co do złotówki nie zaplanujemy tego) oszacować budżet na inne wydatki, takie jak paliwo do samochodu, jedzenie, buty dla dziecka.

Przy rozliczaniu miesięcznego budżetu odkładaj od razu konkretną sumę pieniędzy. Najlepiej, by było to osobne konto lub nawet koperta. Ważne, by potraktować te sumę, jako kwotę już wydaną. Sięgniesz po nią dopiero w momencie, kiedy będzie to nieuniknione np. na leki dla dziecka, które niespodziewanie się rozchorowało lub naprawę auta. Po to są właśnie między innymi domowe oszczędności, aby mieć tzw. rezerwę w nieoczekiwanych sytuacjach.

Cena nie jest wyznacznikiem jakości

Okazuje się, że najwięcej pieniędzy wydajemy na jedzenie. Niektórzy myślą, iż na zakupach spożywczych nie da się zaoszczędzić, chyba, że w przypadku kupowania artykułów o niższej jakości. Zapominamy jednak o tym, że cena nie jest wyznacznikiem jakości. Najczęściej te najdroższe produkty zawdzięczają swoją wysoką cenę reklamom i tym, że dzięki temu są popularne. Wypromowanie marki kosztuje dużo i to konsument ponosi te wydatki. Warto wybierać i szukać produkty tańsze, zwracając przy tym na ich skład i zawartość. Przykładowo: masło z dyskontu o takim samym składzie, jak masło znanej i reklamowanej marki, jest tańsze o 1 zł. Kupując takie masło nie tracimy nic na jakości, a oszczędzamy.

Pokutuje w społeczeństwie przeświadczenie, że kupowanie dużych opakowań pozwala oszczędzać. Sprawdza się to tylko po części i nie przy wszystkich artykułach. Ma to sens tylko wtedy, kiedy wiemy, że dany produkt na pewno zużyjemy np. papier toaletowy. Nie sprawdza się to zazwyczaj przy produktach spożywczych, gdyż najczęściej zanim zużyjemy np. majonez z dużego słoika, to on się zepsuje.

Osobom, którym zależy na wysokiej jakości produktów, polecam czytanie etykiet, a nie sugerowanie się wysokimi cenami. Kosmetyki bez  parabenów, sls-ów i silikonów można kupić za 10 zł. Nie daj sobie wmówić, że dbanie o siebie i zdrowie musi być drogie.

Planuj

Zanim udasz się na zakupy, zrób listę. Kupuj tylko to, co jest na niej. Unikniesz sytuacji, że wychodzisz z torbą niepotrzebnych zakupów, których część i tak za kilka dni wyląduje w śmietniku.

Dobrym patentem na oszczędzanie jest wykupienie usług (telewizji, internetu, abonamentu telefonicznego) u jednego operatora. Wiąże się to zazwyczaj z dużymi rabatami, gdzie np. kolejna usługa z rzędu jest za pół ceny lub w kwocie symbolicznej złotówki.

Oszczędzanie na co dzień – oto kilka sprawdzonych pomysłów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry